Skwer Willy (Willy’ego) Brandta

Dziś wybierzemy się na bardzo mały spacer po Skwerze Willy Brandta. Spacer będzie mały, bo i skwer duży nie jest, a możliwości spacerowania zapewnia podobne do swej wielkości, czyli nieduże. Dlaczego właśnie ten skwer? Bo tak! ;-)

Wejście od strony ulicy Lewartowskiego.

Spod drzew, z mroku, wyłania się na horyzoncie budynek muzeum.

Jeszcze niedawno można było tu przyjść z psem, usiąść pod drzewem, poopalać się na trawie, wypić denaturat z papierowej torby. Teraz jest to nieco trudniejsze, a już niedługo pewnie będzie niemal niemożliwe (zwłaszcza opalanie), bowiem na środku skweru powstaje Muzeum Historii Żydów Polskich. Według strony muzeum jest to „najpiękniejszy budynek użyteczności publicznej w Warszawie”. Hmm… nieskromnie powiem, że chyba widziałem kilka ładniejszych. Ale wiadomo, że każda pliszka swój budynek chwali.

Spojrzenie na muzeum od strony skweru. Kontenery z budowlańcami psują nieco odbiór całości.

Wcześniejszy etap budowy. Miejsce do opalania skurczyło się, ale wciąż jest to możliwe.

Po północnej stronie znajduje się pomnik Willy’ego Brandta.

Do otwarcia co prawda jeszcze trochę czasu zostało (ma to nastąpić w październiku 2013), ale aż już teraz widzimy jak się będzie prezentować. Zauważamy zatem, że zajął on mniej więcej połowę wolnego terenu i skutecznie odciął pomnik Bohaterów Getta od reszty skweru. Biegnie tu ścieżka rowerowa, którą w jedną stronę prowadzi w kierunku stacji Metro Ratusz, a w drugą do „rozjechanego rowerzysty”.
Przez ogrodzenie przedzierać się nie będziemy, więc chcąc dojść do pomnika musimy je obejść. Na miejscu zauważamy, że już nie ma ławeczek i części drzew, a sam pomnik jest odnowiony. Zapewne wszystko wróci na swoje miejsce (poza drzewami), gdy tylko budowa się skończy.

Pomnik Bohaterów Getta jeszcze przed remontem. Obok rośnie drzewo, a ławki są wiecznie wypełnione babciami.

Odnowiony pomnik. Drzewa zniknęły na stałe, ławeczki tymczasowo. Jeszcze rok i plotkujące babcie powrócą.

Według szacunków muzeum ma odwiedzać pół miliona osób rocznie (prawie 1400 dziennie), czyli tylko 17 razy mniej niż Luwr, a za to 3 razy tyle co Muzeum Narodowe.
Zainteresowani historią warszawskiego getta powinni udać się stąd w kierunku ulicy Stawki, gdzie znajduje się pomnik Umschlagplatz, a pozostali mogą udać się w dowolnym kierunku.

Pomnik i muzeum na jednym zdjęciu.
Póki co jeszcze to nie „wygląda”, ale patrząc na ostatnie dotacje, już niedługo będzie tu pięknie.

Warszawscy radni mają w planach (a może już im się udało) zmianę nazwy skweru. Stwierdzili bowiem, że imię „Willy” można już odmieniać i od teraz ma to być nie „skwer Willy Brandta”, a „skwer Willy’ego Brandta”.

Reklamy

3 Responses to Skwer Willy (Willy’ego) Brandta

  1. chwastowisko says:

    Wiesz, jaka z tego wszystkiego (tak zbiorowo) korzyść?
    Nie postawią tam gęsto upakowanych apartamentowców. To teren poniekąd chroniony przed takimi zakusami. I dobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: