Gdybym był turystą i drugą linią metra przejechać bym się chciał

Przypuśćmy, że jestem turystą przypadkowym, który nic nie wie o Warszawie i pewnych realiach. Jadę autobusem prosto z lotniska. Linia 175 zatrzymuje się w Centrum, niedaleko stacji metra. Wysiadam, schodzę na dół i grzecznie sobie siadam w wagoniku, który wiezie mnie w stronę Świętokrzyskiej. Po drodze oglądam sobie schemat wszystkich warszawskich linii metra przyklejony nad każdymi drzwiami. Wygląda on jakby nie wisiał tu od dzisiaj, więc czemu mam mu nie ufać? Zerkam też na mapkę komunikacji miejskiej, ale wisi tak daleko, że nie dostrzegam szczegółów, chociaż majaczą mi się tam jakieś grubsze niebieskie i czerwone linie.

Druga linia metra II

Schemat nie kłamie, a gdyby kłamał to nie wisiałby nad każdymi drzwiami od kilku miesięcy. Nawet Wisła jest we właściwym miejscu. To nie może być nieprawda ;)

Wysiadam na stacji Świętokrzyska. Zerkam na jedno oznaczenie. Potem na drugie. Już wiem gdzie mam iść. Idę. Idę. Idę. I co? I nic. Mimo tych wszystkich oznaczeń, dojścia do drugiej linii metra nie ma. Każdy mieszkaniec Warszawy to wie. Ale ja, jako przypadkowy turysta zostałem oszukany. Na szczęście tu nie mieszkam, więc mało mnie to obchodzi. Wybieram autobus. Odjeżdżam. Nie ma mnie.

Czytaj dalej

Reklamy