Improwizowany śmietnik

Czekamy na autobus. Pod nami, Modlińską ciągnie sznur samochodów. Plecy ogrzewa nam elektrociepłownia Żerań. W dłoni raźnie trzymamy butelkę piwa, ewentualnie żołądkowej gorzkiej. Mimo, że nie wolno. W ustach dopala się papieros. To już wolno.

Barierka jaka jest, każdy widzi. Elektrociepłownię też. Ważne, by dostrzec to co niewidoczne. I nie o "malinę" chodzi.

Barierka jaka jest, każdy widzi. Elektrociepłownię też. Ważne, by dostrzec to co niewidoczne. I nie o „malinę” chodzi.

Do śmietnika kroków kilka. Do kościoła też. Tyle, że do tego drugiego najkrótsza droga to skok na główkę... na beton... na główkę. ;)

Do śmietnika kroków kilka. Do kościoła też. Tyle, że do tego drugiego najkrótsza droga to skok na główkę… na beton… na główkę. ;)

Czytaj dalej

Reklamy

Lennona – Harrisona

Polscy fani Beatlesów nie powinni mieć powodów do narzekań. Niedawno odwiedził nas Paul McCartney, dwa lata wcześniej Ringo Starr. Tak, fani muzyki tej grupy, lub jej członków nie powinni narzekać. A co jeśli jesteś nie tylko fanem ich muzyki, ale też uwielbiasz ulice i alejki i chciałbyś połączyć wszystko w jednym? W Warszawie masz taką możliwość. Mamy tu, bowiem nie tylko ulicę imienia Johna Lennona, ale też od dwóch lat, aleję George’a Harrisona. Ile jeszcze miast może pochwalić się takimi nazwami ulic? Nie mam pojęcia.

Ulica Johna Lennona, widok ze środka.

Ulica Johna Lennona, widok ze środka.

Czytaj dalej